Pani Basiu już jest wszystko OK.

- opublikowano: 05-11-2006

W dzisiejszym egoistycznym świecie gdy każdy dąży do zdobywania kolejnych awansów w wyścigu szczurów są ludzie którzy mają dobre serca i dla których niesienie pomocy, jest wartością wyższą niż pieniądz, którzy chcą dawać siebie innym. Pani Barbara Zawiślak jest właśnie jednym z tych "dobrych serc", od września prowadzi Świetlicę Środowiskową "Fantazja", która działa już od dwóch lat przy SP nr 4 w Oławie.



M.S. - Pani Barbaro czy łatwo prowadzi się tego typu świetlicę?

B.Z. - Nie jest to łatwa praca, i nie jest również prosto tworzyć takie miejsce. Jednak jeżeli ktoś to robi z pasją, sercem i dla dzieci to po całym dniu w świetlicy czuje satysfakcje i jest "pozytywnie" zmęczony. Jeżeli chodzi o mnie wiem, że po całym dniu zrobiłam dla nich tyle ile mogłam, dałam im całe serce. Owo bycie na świetlicy nie zawsze jest łatwe, ponieważ dzieci są różne jak i występują różne trudności.

M.S. - Jakie są to trudności?

B.Z. - Dzieci pochodzą z różnych środowisk, między innymi z domu dziecka, z reguły są to dzieci dotknięta jakąś formą dysfunkcji. Powody obecności dzieci na zajęciach są przeróżne, brak czasu bądź możliwości rodziców do pełnego zaangażowania w pomoc w nauce dzieci, czasami naszym dzieciom potrzeba po prostu więcej czasu na przyswojenie wiadomości zdobywanych w szkole na lekcjach. Czasami są to również dzieci z zaburzonym rozwojem emocjonalności i z ogromnym problemem wyrażania swoich uczuć. Podam przykład : mamy próbę, przebywamy na boisku, wszystkie dzieci bawią się a jedno dziecko nagle odchodzi na bok, jakby chciało zniknąć, chowa się za drzewo, manifestując jakby potrzebę indywidualnego zainteresowania. Wtedy wolontariusze, zajmują się resztą grupy, a ja idę do tego dziecka, rozmawiam z nim samym tworząc klimat większej intymności i zaufania. Bywa tak, że dziecko powie "Pani Basiu już jest wszystko OK", wracamy i idziemy się z powrotem bawić. Zdarza się jednak też takie dni, że przez 5 a nawet 6 godzin będąc na świetlicy takie dziecko siedzi odwrócone i nie chce z nikim rozmawiać. Cały tok pracy świetlicowo – terapeutycznej polega na tym, że trzeba znaleŁć drogę indywidualnie do każdego dziecka a czasami jest to naprawdę bardzo trudne pomimo, że wszyscy się bardzo starają, to jednak efektów nie widać od razu. Tak właśnie wygląda strona emocjonalna tych dzieciaków, brak stabilności i pewności swojej pozycji w grupie. Staram się zawsze znaleŁć problem, który w nich tkwi jak i dotrzeć do jego sedna.

M.S. - Jak wygląda sytuacja prowadzenia samej świetlicy pod względem organizacyjnym.

B.Z. - Prowadzę dokumentację, którą wypełniam na bieżąco, jest ona sprawdzana, także ze stroną formalną nie ma problemów. Sama się tym zajmuję. Poza tym jesteśmy bardzo wdzięczni Panu dyrektorowi Jerzemu Łusiowi, za możliwość kontynuowania naszej współpracy co owocuje tym, że nadal możemy przebywać i korzystamy z życzliwości placówki, którą on prowadzi, co rozwiązuje nasze problemy z pomieszczeniami w których odbywają się zajęcia. W sprawach finansowych też sobie radzimy, zostały nam przyznane stałe środki z Urzędu Miasta, jak również sami organizujemy, różne kiermasze gdzie zbieramy środki dodatkowe. Mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że świetlica funkcjonuje bardzo dobrze, prawidłowo spełnia swoją funkcję jak i realizuje cele jakie ma założone.

M.S. - Jakie są potrzeby świetlicy?

B.Z. - Czasami brakuje nam pomocy dydaktycznych, takich jak kredki, pisaki, czy gry jednak staramy się kupować je na bieżąco z zaoszczędzonych środków. Dla każdego dziecka największą potrzebą nie jest słodka bułka czy kubek mleka, ale przede wszystkim zrozumienie i czas tylko dla niego, poświęcenie mu chwili uwagi, uśmiech skierowany w jego stronę, rozmowa z nim o normalnym życiu, o normalnym dniu codziennym i takie po części też jest to moje zadanie tu na świetlicy. Owszem dzieci przychodzą tu aby coś zjeść, pobawić się, odrobić lekcje, spędzić czas inaczej niż robią to zazwyczaj ale również po to aby przyjść, powiedzieć o swoich sukcesach ale również porażkach, ja w takich chwilach w zależności od sytuacji chwalę dziecko lub mówię poprawimy tą ocenę razem, że będzie lepiej, i słyszę: "tak, ale wie Pani co, mam jeszcze taki problem, że 'ktoś tam' się ze mnie śmieje"... kolejny problem w ich młodym życiu o którym oni nie powiedzą rodzicom, nie powiedzą koleżance, przychodzą mi się zwierzać, bo wiedzą że jestem tu dla nich i że mogą mi zaufać. Dlatego wydaje mi się, że największą potrzebą tych dzieciaków jest po prostu zrozumienie ich i bycie z nimi bez względu na wyniki, na wszystko.

M.S. - Czy są problemy ze znalezieniem osób na wolontariat?

B.Z. - Bywa różnie. W taki dzień jak dzisiaj widać jak duże jest zaangażowanie wolontariuszy na świetlicy. Zabawa (Bal Halloowin) została zorganizowana właśnie z ich inicjatywy, to oni zaproponowali, żeby coś takiego zrobić, żeby się zmobilizować, by dzieciakom zrobić imprezę integracyjną połączoną z zabawą Hallowinową. Do mnie należało tylko rozdzielenie im odpowiednich zadania. Wolontariuszy jest dość sporo, są to uczniowie zarówno gimnazjów, liceów jak i studenci. Jest duża rotacja, często przychodzą i odchodzą, ale jest pewna grupa osób, które są stale, praktycznie od poniedziałku do piątku, od czternastej do dziewiętnastej, czasem do dwudziestej. Pomagają i naprawdę dają z siebie wszystko za co jestem im bardzo wdzięczna bo dobry wolontariusz naprawdę jest nieocenioną pomocą.

M.S. - Czy może Pani przybliżyć prace tej świetlicy.

B.Z. - Jeżeli chodzi o naszą świetlicę "Fantazja" spotykamy się pięć razy w tygodniu, od poniedziałku do piątku w godzinach od 14:00 do 19:00, do 20:00 trwa odprowadzanie dzieci do domów i czekanie na rodziców. Czas rozplanowany jest następująco: od 14:00 d0 15:00 dzieci przychodzą, witają się piją mleko czasami coś ciepłego, taki czas organizacyjny; od 15:00 do 16:30 zawsze odrabiamy lekcje; od 16:30 do 18:00 jak było ciepło wychodziliśmy na boisko, żeby dzieciaki się poruszały, pobiegały, graliśmy w kosza, nogę, siatkę, skakanki, ogólnie mówiąc gry i zabawy integracyjne przede wszystkim zarówno dla nich lecz również dla nas abyśmy razem się integrowali. Teraz zamieniamy te zajęcia na salę gimnastyczną, gdzie mamy zajęcia w piątki po półtora godziny. I w trakcie tych zajęć na sali gimnastycznej mamy dodatkowo kurs tańca, który prowadzi jedna z wolontariuszek, dzieci tym chętniej przychodzą bo można poskakać, nauczyć się nowego układu tanecznego. Oprócz tego organizowane są dla dzieci zajęcia terapeutyczne, i wychowawcze, gdzie zajmujemy się samotnością, asertywnością, mówimy w formie warsztatowej o umiejętności wyrażania swoich uczuć i emocji. Oprócz tego mamy prowadzone lekcje religii w piątki dla starszych dzieci prowadzi je Marta Kożak, uczestniczyła w tworzeniu tego miejsca – naszej świetlicy, natomiast we wtorki do młodszej grupy dzieci przychodzi ks. Paweł Parafiniuk duszpasterz z naszej parafii. Przez cały październik chodziliśmy w czwartki na różaniec. Oczywiście organizujemy również zajęcia okolicznościowe, z okazji różnych świąt i uroczystości, teraz przygotowywaliśmy dekoracje na bal, niedługo zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, na które chcemy zorganizować koncert kolęd w Domu Pomocy Społecznej, więc od połowy listopada planujemy już próby śpiewu. Chcemy również zorganizować kiermasz świąteczny, więc w czasie zajęć będziemy wykonywać ozdoby świąteczne. W planach mamy również wycieczki, najbliższą do kina na którą szukamy sponsorów, do pomocy w sfinansowaniu biletów. Wyjazd ma to być w ramach prezentu mikołajkowego. W czasie zajęć mamy również czas wolny w którym dzieci bawią się, skaczą, rozmawiają. Bardzo ważne jest również to, że podczas zajęć na świetlicy jest wyznaczona godzina, czasem pół godziny na podwieczorek. Słodka bułka, szklanka mleka, herbaty czy soczku. Wtedy siadamy wszyscy razem, robimy herbatę i jemy, opowiadamy jak minął nam dzień, co było w szkole, snujemy plany na przyszłość. To taki swoisty czas marzeń. Jeżeli chodzi o działalność świetlicy, zaliczają się w to różnego rodzaju szkolenia dla wolontariuszy, zebrania, warsztaty, ale również spotkania integracyjne gdzie wolontariusze mogą porozmawiać, podzielić się swoimi spostrzeżeniami jak i problemami. Oni wspierają działalność świetlicy ja natomiast ze swojej strony daje im możliwość podzielenia się swoimi problemami pomagam im je rozwiązywać, ale również przychodzą bo chcą spędzić czas z dziećmi i nie zdają sobie nawet czasem sprawy z tego ze wolontariat to fenomen, w którym dając otrzymujesz dwa razy tyle. Dając miłość, otrzymujesz podwójną miłość, i tak jest ze wszystkim…czasem, uśmiechem, zainteresowaniem, rozmową. Staramy się również zintegrować z dwiema pozostałymi świetlicami w Oławie, zabawa Andrzejkowa jest najbliższą wspólną inicjatywą integracyjną jaką planujemy w Szkole Podstawowej nr 8. Staram się dzieciom jak najaktywniej i jak najbardziej kolorowo zorganizować czas. Zajęć i imprez jest sporo, do grudnia z zajęć dodatkowych planujemy Andrzejki integracyjne jak i Andrzejki wewnątrz - świetlicowe, Mikołajkowe paczki, Mikołajki na świetlicy, jak również Mikołajkowy wyjazd do kina, oraz koncert kolęd w Domu Pomocy Społecznej.

Zapraszamy serdecznie osoby chętne do wolontariatu, bo to naprawdę dobrze spędzony czas, jeżeli chodzi o dzieci, przedział wiekowy jest od klasy 0 do klasy 6. Dwa razy w tygodniu przychodzą klasy młodsze 0-3, natomiast trzy razy w tygodniu grupa starsza czyli klasy 4-6, te dzieci mają o jeden dzień dodatkowy, ponieważ mają więcej lekcji jak i ich potrzeby emocjonalne są już większe. Pan Dyrektor jest nam bardzo przychylny, mamy do dyspozycji dwie sale, dostosowane do wieku dzieci, dla młodszych sala z małymi ławkami, dla starszych z wyższymi, jak również mamy udostępnione zaplecze w którym możemy przechowywać produkty, dowożone z banku żywności, dowożone przez Prezesa naszego Stowarzyszenia. Ruszyliśmy od września już trzeci raz, poprzednie dwa lata świetlica działała na zasadzie wolontariatu, każdy był wolontariuszem. W tym roku jest to troszkę inaczej. „Fantazja” to miejsce mojej pracy mam nadzieję, że będziemy jak najdłużej istnieć i jak najdłużej działać, chciałabym również by było o nas głośno w jak najbardziej pozytywnym sensie. Bardzo nam na tym zależy, cały czas się rozwijamy, cały czas wnosimy coś nowego. Nasze dzieciaki są tak wspaniałe i pełne życia, że zasługują na takie miejsce, na możliwość tworzenia swojej świetlicy.

M.S. - Dziękuję za wywiad.

B.Z. - Dziękuję.

dodaj
komentarz
komentarz z NICKiem
zarejestruj
swój NICK


Polub OSI





Waszym zdaniem (komentarzy: 0. )

OSI - OLAWA.INFO - Pani Basiu już jest wszystko OK.

najnowsze tematy:




komentowane




Oławski Serwis Informacyjny - pierwszy oławski portal: Oława, Jelcz Laskowice, Domaniów | OSI odtłuszczone ;) OSI i "ciasteczka"
UAD.PL | OSI - OLAWA.INFO 2004 - 2019 | reklama | redakcja | mapa serwisu | polityka prywatności | regulamin